WYTĘŻ WZROK

Author: malgotosca /



DZISIAJ TYLKO LINK

Author: malgotosca /

niebieska wyszukała książkę wśród polecanych na prezent.

Tylko kategoria mnie zadziwiła - "romantycznie"

CZYTELNICY POLECAJĄ

Author: malgotosca /

I znowu niezawodna niebieska wyszukała mnie w merlinie na takiej liście:

   


Dziękuję Aniu!



PIERWSZE PODSUMOWANIA

Author: malgotosca /

Pomimo komentarzy dotyczących toskańskiego bloga jestem zaskoczona tak wspaniałym przyjęciem książki. Od ponad dwóch tygodni książka nie schodzi z listy bestsellerów merlina. Co ciekawe sprzedaje się bez oszałamiających ilości recenzji (jest jedna przemiła), które piszecie mi tutaj na blogu lub w mailach. Zadziwiająca jest ta dysproporcja w ilości opinii, choć mogę się domyśleć skąd ona się bierze. I w księdze czytelników i w mailach przebija dużo ciepła. Często są to osobiste wynurzenia, niezwykłe historie życiowe. Tych oczywiście tu nie zacytuję. Ogólnie jednak aż żal, że nie piszecie tego samego w recenzjach na stronach księgarń internetowych, może dopomogłoby to komuś w podjęciu decyzji o spotkaniu z Toskanią w wydaniu codziennym? 

W BIBLIOTECE

Author: malgotosca /


W szkole podstawowej uwielbiałam przesiadywać w bibliotece, nauczyłam się oprawiać książki w szary papier, a potem w folię, gdy już trochę unowocześniono system ochrony książek. Pomagałam paniom bibliotekarkom, zajmowałam się nawet wydawaniem i przyjmowaniem książek. To było cudowne miejsce. Dlatego specjalnym sentymentem darzę znalezienie siebie w katalogu warszawskiej biblioteki. Nie miałabym o tym pojęcia, ale program śledzący na moim blogu wskazał dziwny adres internetowy jako źródło wejścia. Zaciekawiona sprawdziłam, co to jest i to coś okazało się biblioteką publiczną. To zupełnie niezwykłe doznania oglądać zdjęcia swojej książki na wystawach księgarń i bardzo poruszające ujrzeć chociażby wirtualną kartę biblioteczną.

A dodam jeszcze, że w liceum byłam w matematyczno-fizycznej klasie, do której poszłam na złość mojej polonistce, bo się o coś na nią obraziłam. Ciekawe, czy ona jeszcze żyje? Pamiętam wiele lekcji z tą nauczycielką a matematyka podstawówkowego ni w ząb nie mogę sobie przypomnieć. Ot! Ironia losu ...